06. Sieć, która zagarnia wszystko

Rozdzielenie ludzi dobrych i złych

(Mt 13,47-50 BE) 47 Królestwo Niebios podobne jest także do sieci zarzuconej w morze, zagarniającej wszelkiego rodzaju ryby. 48 Gdy była już pełna, wyciągnęli ją na brzeg, usiedli i dobre zebrali do koszy, a nieprzydatne odrzucili.

49 Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, odłączą złych od sprawiedliwych 50 i wrzucą ich do rozpalonego pieca. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Przypowieść o sieci nawiązuje do życia rybaków i występuje jedynie w Ewangelii wg Mateusza, zamykając w rozdziale trzynastym ‒ jako siódma w serii ‒ nauczanie Jezusa w przypowieściach. Opowieść ta ma wyjaśnienie, podobnie jak przypowieść o chwaście. Obie te przypowieści mówią o rozdzieleniu ludzi dobrych i ludzi złych. Z tym, że przypowieść o chwaście wzywa do cierpliwości, a przypowieść o sieci ostrzega przed sądem. O oddzieleniu ludzi dobrych od niegodziwych u końca czasów jest mowa jeszcze w przypowieści o owcach i kozłach (Mt 25,31-46).

W tej przypowieści Królestwo Niebios przyrównane jest nie do samej sieci, jakby można było sądzić po pierwszym zdaniu: „Królestwo Niebios podobne jest także do sieci”, lecz do opisanego oddzielania ryb przydatnych od nieprzydatnych. Pierwsze dwa wersety zawierają przypowieść, a dwa następne są jej wyjaśnieniem.

Ilustracją jest połów ryb, co było wydarzeniem naturalnym w rejonie Jeziora Galilejskiego. Obraz zarzuconej sieci mógł u słuchaczy wywoływać pytanie o wynik tego połowu. Na pewno musiał być obfity, ponieważ taka sieć miała spore rozmiary: ok. 400 m długości i 2 m szerokości. Jej górny brzeg na powierzchni utrzymywały pływaki z drewna lub korka, a brzeg dolny obciążony ołowiem lub kamieniami zanurzał się w wodzie. Dwie liny z boków służyły do rozciągania i ściągania sieci.

Sieć można było rozciągać na dwa sposoby. Mogły ją na środek jeziora wyciągnąć dwie łodzie, które po rozprostowaniu jej kierowały się powoli do brzegu, ciągnąc sieć za sobą. Mogła być też przywiązana jednym końcem do drzewa na brzegu i rozciągana w głąb jeziora przez jedną łódź, która zataczała potem półokrąg ciągnąc ją do brzegu. Sieć zagarniała wszystko, co napotkała w głębinach jeziorach, a rybacy na brzegu pomagali potem dociągnąć całość do lądu i opróżnić sieć z zawartości.

Podczas opróżniania sieci następowało sortowanie. Rybacy najpierw chwytali wszystko, co się ruszało. Uważnie przyglądali się każdej rybie, bo do spożycia nadawały się tylko z łuskami, jak nakazywała Tora, czyli Pięcioksiąg (Kpł 11,10-12; Pwt 14,9). W tym czasie w jeziorze żyło ok. 20 gatunków ryb, łącznie z rybami bez łusek, jak np. węgorze czy sumy.

Na brzegu odbywała się segregacja na ryby przydatne i nieprzydatne. Na określenie tej drugiej części połowu użyty jest grecki przymiotnik, który dosłownie znaczy „zepsute, zgniłe” – czyli niejadalne. Przydatne do spożycia wrzucano do pojemników, a „nieczyste” wg Prawa Mojżesza – do jeziora. Nieruchoma zawartość sieci, jak np. ryby martwe czy jakieś przedmioty, wyrzucano na brzeg i zakopywano.

Miarą pomyślnego połowu nie była zawartość sieci podczas zagarniania, lecz to, co pozostało w pojemnikach po sortowaniu.

■ Przypowieść nie wymienia rybaków bezpośrednio. W innych przypowieściach jest mowa o ludziach, np. o siewcy na polu, o kupcu szukającym cennej perły, o kobiecie wypiekającej chleb. Tutaj użyto strony biernej: sieć „zarzucona”. Słuchacz domyśla się, że to rybacy pracowali w łodziach i na brzegu. W przypowieści mówi się o wykonywanych czynnościach, a nie o osobach.

W przypowieści najważniejsza jest sieć, która w jeziorze zagarnia „ryby wszelkiego rodzaju”. Na brzegu zaś na pierwszym planie zaznaczono czynność sortowania.

Połów siecią obrazuje Królestwo Niebios rozwijające się w dwóch etapach.

Pierwszy – to czas gromadzenia. Królestwo ogarnia wszystkich ludzi, i „dobrych”, i „złych”. Tacy właśnie ludzie gromadzili się wokół Jezusa. Tacy ludzie utworzyli tłum podczas Jego ukrzyżowania, stąd okrzyki: „Strać tego, a wypuść nam Barabasza” (Łk 23,18). Tacy ludzie słuchają Ewangelii i dzisiaj, tworząc wspólnotę Kościoła.

Jak nie da się sortować ryb zagarniętych siecią, gdy są jeszcze w głębinach wody, tak Królestwo Boże w swoim ziemskim stadium obejmuje każdego, kto znajdzie się w zasięgu głoszonego Słowa i w obrębie wspólnoty Kościoła. Dobro i zło będą wymieszane ze sobą, zrośnięte nieraz ze sobą tak, jak to się dzieje na polu, gdzie rośnie i pszenica, i życica. Dopiero żniwo ujawnia wszystko i oddziela. Dopiero na brzegu dokonywana jest selekcja ryb. W czasie połowu, w wodzie nie sposób oddzielać ryby przydatnej od nieprzydatnej.

Nie chodzi tu o różnicowanie ludzi pod względem stopnia ich grzeszności, ponieważ w każdym człowieku z natury rzeczy dobro i zło tak bywają splątane ze sobą, że nie sposób ocenić od razu, jaki człowiek jest teraz, ani jaki będzie w przyszłości. Taka forma istnienia Królestwa Niebios na ziemi jest wpisana w Boży zamysł zbawienia, na co wskazuje fakt, że przypowieść nic nie mówi o osobie zarzucającej sieć. Użyta strona bierna: „zarzucona” wskazuje, że to ktoś zaprasza wszystkich ludzi do udziału w swoim Królestwie, a tym Kimś może być tylko sam Bóg. Jeżeli nawet chrześcijanie są „rybakami ludzi” i zarzucają sieci poprzez głoszenie Słowa i zapraszanie do Królestwa, to jednak powołanie do tego dzieła i wszelkie uzdolnienie ma swoje źródło w Jezusie, który ich powołał (por. Mt 4,19; Mk 1,17). Także obfite plony na polu przypisywane są Panu żniw, czego obrazem jest „sługa pokorny” z przypowieści o tym tytule (Łk 17,7-10).

Drugi etap Królestwa Niebios należy do przyszłości. Dopiero po napełnieniu sieci nastąpi czas oddzielenia. Obecność rybaków segregujących zawartość sieci na brzegu jest tylko domyślna w opowieści, ponieważ w wyjaśnieniu Jezus mówi o aniołach, a to dlatego, że czynność ta należy jedynie do Boga. On sam nad tym czuwa, bowiem On najlepiej zna człowieka, a oddzielenie ludzi dobrych od złych sprawi, że Królestwo Niebios ostatecznie będzie udziałem tylko tych, którzy spełniają kryteria określone przez samego Boga.

Wyjaśnienie przypowieści sprawia, że główny akcent położony jest nie na zagarnianiu wszystkiego, co popadnie, lecz na oddzieleniu, podczas którego wyłaniani są ludzie dobrzy, a oddalani ludzie źli.

Wyjaśnienie nadaje też przypowieści charakter alegorii (zob. przypis u dołu), ponieważ czas, kiedy sieć „była już pełna”, Jezus określa jako „koniec świata”, kiedy dokona się sąd ostateczny i zostanie wymierzona kara.

Miejsce domyślnych rybaków zajmują „aniołowie”, którzy „odłączą złych od sprawiedliwych”. Rozróżnia się tutaj już nie między „przydatnymi” i „nieużytecznymi”, lecz między „sprawiedliwymi” i „niegodziwymi”, co jednoznacznie wskazuje na moralne kryterium oceny ludzkiego postępowania. „Odrzucenie nieprzydatnych” ryb w opowieści staje się w wyjaśnieniu „wrzuceniem do rozpalonego pieca”, gdzie będzie „płacz i zgrzytanie zębów”.

Symbolika tego obrazu jest zgodna z ówczesnymi wyobrażeniami sądu: ogień jest narzędziem kary, a płacz i zgrzytanie zębów jest wyrazem udręki odrzuconych, których oprócz rozpaczy ogarnia wściekłość. Warto zauważyć, że Jezus pomija w wyjaśnieniu wcześniejsze wyrażenie: „dobre zebrali do koszy”. Oznacza to, że akcentem przypowieści nie jest zbawienie sprawiedliwych, lecz oddalenie nieprawych.

Wyjaśnienie sprawia więc, że przypowieść ta nie jest pouczeniem, lecz ostrzeżeniem. Kościół Jezusa w fazie ziemskiej jest wspólnotą, w której są i dobrzy, i niedobrzy. Przy końcu świata niegodziwi zostaną oddzieleni od sprawiedliwych i oddani wiecznej karze. To powinno mobilizować uczniów Chrystusa, by ich postępowanie pozwoliło na zaliczenie ich do grona „dobrych”.

■ Przypowieść o sieci nic nie mówi o samym życiu człowieku i jego postawie. Ale Jezus na tę sprawę zwracał uwagę w tzw. Kazaniu na górze (Mt 7,16-20). Bardzo zdecydowanie wskazał na owoce postępowania człowieka, jako kryterium ostatecznej oceny: „Poznacie ich zatem po owocach” (w. 20).

Należy na koniec wyraźnie powiedzieć, że z przesłania całej Ewangelii, czyli Dobrej Nowiny o Królestwie wynika, iż każdy człowiek za swego życia wciąż ma szansę na stanie się dobrą częścią połowu, jeżeli tylko nawróci się do Jezusa i dozna wewnętrznej przemiany dzięki działaniu Słowa Bożego ożywianego przez Ducha Świętego.

– – – – – – – – – – – –

Alegoria – mówić w przenośni, obrazowo; motyw w dziele literackim lub malarskim, np. postać bądź zdarzenie, które oprócz znaczenia dosłownego mają sens dodatkowy, domyślny, czyli alegoryczny. Popularną alegorią literacką jest np. przedstawienie żeglugi czy podróży jako odpowiednika ludzkiego życia. W bajkach alegoriami ludzkich cech są postacie zwierzęcych bohaterów, np. sowa jako alegoria mądrości, a w sztukach plastycznych, np. kobieta z przewiązanymi oczami, mająca w jednej ręce wagę, a w drugiej miecz – jako alegoria sprawiedliwości.